STRONA GŁÓWNA
Kim są rodzice adopcyjni



W trakcie procedury adopcyjnej, która trwa od kilku do kilkunastu miesięcy, ośrodki adopcyjne starają się dokładnie poznać kandydatów na rodziców adopcyjnych, ich warunki materialne i mieszkaniowe, a przed wszystkim predyspozycje psychiczne i motywację do przyjęcia dziecka.

Jacy będą rodzice Twojego dziecka?

Większość małżeństw zgłaszających się do Ośrodka to małżeństwa bezdzietne - nie mogą mieć biologicznego potomstwa z różnych przyczyn medycznych. Są po ślubie ok.7-12 lat. Mają ok. 30-37 lat. Oboje pracują, mają dobre lub bardzo dobre warunki materialne, własne mieszkanie, a często nawet dom. Bardzo pragną przyjąć dziecko i wychować je jak własne, dać miłość i bezpieczeństwo.

Po zgłoszeniu się do Ośrodka Adopcyjno - Opiekuńczego kandydaci na rodziców są zobowiązani do przedstawienia określonych dokumentów potwierdzających ich zdrowie fizyczne i psychiczne, status materialny, niekaralność, itp.

Pracownik OAO odwiedza kandydatów na rodziców adopcyjnych, aby sprawdzić, jakie mają warunki mieszkaniowe, czy są one wystarczająco dobre, aby powierzyć im opiekę nad dzieckiem.

Kandydaci na rodziców adopcyjnych zobowiązani są do odbycia szkolenia, najczęściej według określonych programów (dwa najbardziej popularne to PRIDE i RODZINA). W trakcie szkolenia kandydaci na rodziców przechodzą testy psychologiczne, pracują nad swoim związkiem, omawiają problemy, które mogą pojawić się w trakcie wychowywania dziecka adoptowanego, itp.

Bardzo ważnym elementem szkolenia kandydatów na rodziców adopcyjnych jest ich stosunek do rodziców biologicznych, ponieważ wpływa on na przyszłe dziecko. Nie jest prawdą, że rodzice adopcyjni nienawidzą matek biologicznych swoich dzieci, raczej są im wdzięczni za urodzenie dziecka:

  1. "Decyzja o oddaniu dziecka do adopcji jest rzeczą najlepszą, jaką biologiczna matka może zrobić dla swego dziecka, gdy nie chce lub nie może wychowywać go. O ileż to lepsze od zbrodni aborcji, która niby powinna być prawem kobiety(!) Ja już dziękuję biologicznej mamie, która teraz pewnie nosi pod sercem moją Kruszynę, mój najdroższy, wytęskniony skarb. Kimkolwiek jest, niech Bóg wynagrodzi Jej tę decyzję, którą uszczęśliwi mnie, mojego męża, moich najbliższych i, mam nadzieję - swoje dziecko."

  2. "Najpiękniejsze, co mnie w życiu spotkało zawdzięczam kobiecie, która z sobie tylko wiadomych przyczyn oddała swoją córkę do adopcji. I nie oceniam jej decyzji w kategorii dobro-zło. Jestem przekonana, że oddanie dziecka do adopcji jest bardzo trudną, życiową decyzją i łączy się z jakąś osobistą tragedią matki. I bardzo jej współczuję, że nie może wychować dziecka, które urodziła. I nigdy o niej nie myślę źle. Jestem jej wdzięczna. I chcę Ci podziękować Matko mojego dziecka za to, że je urodziłaś i pozwoliłaś abyśmy je pokochali. Zawsze będę myślała o Tobie ciepło i gdzieś tam w moim sercu jest miejsce i dla Ciebie."

  3. "Tak, to kolejny stereotyp - matka oddająca swoje dziecko - to musi być zła kobieta, bez uczuć, na pewno jakieś dno kompletne, bez żadnych zasad moralnych, itp. Sama muszę się przyznać, że nie jestem bez winy. Wcześniej, gdy adopcja nie była mi aż tak bliska, nie myślałam najlepiej o matkach biologicznych oddających swoje dziecko - oddaje, bo nie kocha. Teraz, po wielu rozmowach na bocianie i w naszym OAO, gdy mam adoptowaną córkę, wiem, że to nie jest takie proste. Teraz czuję wdzięczność dla kobiety, która urodziła moją córkę, wiem, że jej decyzja mogła być o wiele trudniejsza od naszej, wiem, że była z tą decyzją sama. Dziękuję, że dałaś jej życie, że pozwoliłaś jej przyjść na świat i że pozwoliłaś nam ją kochać."


Po ukończeniu szkolenia kandydaci na rodziców otrzymują kwalifikację i od tego momentu oczekują na informację o pojawieniu się dziecka.